Informacje wkrótce

Z myślą o dzieciach… "Wystarcza, że dana jest nam szansa, byśmy mogli stać się tym, czym chcemy" Jose Ortega y Gasset Zespół Szkół nr 15 przy Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, czyli szkoła szpitalna funkcjonuje we wszystkich białostockich szpitalach dziecięcych. W szkole podtrzymywane są tradycje harcerskie od 1970 roku. Z myślą o dzieciach objętych długotrwałym leczeniem szpitalnym w Klinice Onkologii i Hematologii Dziecięcej w UDSK powstał pomysł założenia na tym oddziale gromady zuchowej. Jako nauczyciel szkoły szpitalnej i harcerka Związku Harcerstwa Polskiego, po odbyciu kursu dla instruktorów i nauczycieli prowadzących zajęcia dla osób z niepełnosprawnością w oparciu o metodę harcerską postanowiłam założyć i poprowadzić gromadę zuchową. Dnia 31 sierpnia 2012 roku złożyłam do Komendanta Hufca ZHP (w Białymstoku) meldunek o powołaniu gromady zuchowej Nieprzetartego Szlaku "Wesołe Skrzatoludki", w którym zwróciłam się z prośbą o otwarcie dla niej okresu próbnego. Po kilku miesiącach gromada została przyjęta w poczet drużyn i nadano jej numer 22. Zaplanowałam cele, propozycje sprawności zespołowych i indywidualnych oraz harmonogram zbiórek. Głównym zadaniem było wprowadzenie dzieci w świat wartości uniwersalnych i religijnych, rozwijanie w nich uczuć patriotycznych, wrażliwości poprzez obcowanie z pięknem sztuki, literatury, muzyki, teatru oraz wspomaganie rozwoju zdolności, talentów i wzmacnianie prawidłowych relacji z rodziną, a także grupą rówieśniczą. Spośród zuchowych form zostały zastosowane: zuchowe znaki, obrzędy i tajemnice, gawęda i jej formy wymienne, gry i ćwiczenia, piosenki i pląsy, zuchowa majsterka, teatr zuchowy, zabawa tematyczna. Tematy zbiórek były związane m.in. z Prawem Zucha, sprawnościami zespołowymi, dniami okolicznościowymi oraz świętami państwowymi. Do gromady wstąpiły dzieci w wieku od 6 do 10 lat. Mali pacjenci wyrazili chęć zostania zuchem, a ich rodzice z ochotą zaangażowali się w przygotowania m.in. rekwizytów do zbiórek. Trwały one 1-1,5 godz. i odbywały się raz lub dwa razy w miesiącu w świetlicy, w trakcie pobytu zuchów w szpitalu. W zbiórkach uczestniczyły nie tylko zuchy, ale także ich rodzice oraz pozostałe dzieci z oddziału. Ze względu na specyfikę kliniki, uciążliwe sytuacje związane z leczeniem w trakcie hospitalizacji, dzieci nie nakładały mundurków na zbiórki. Na spotkaniach zuchowych nosiły błękitne chusty i zielone szarfy. Każda zbiórka rozpoczynała się obrzędowym "rozpaleniem ognia w kominku". Wybrane dziecko pocierało dwa krzemienie mówiąc: "Iskry iskry, trę krzemienie, niech pojawią się płomienie, niechaj buchnie szary dym w kominku tym", a po chwili zapalane było światełko. Kolejne zaś otwierało kronikę zamykaną na kłódkę. Sprawdzenie obecności odbywało się poprzez wklejanie listków, serduszek, gwiazdek lub kwiatków z imionami dzieci na wybranej stronie w kronice. W Kręgu Rady zuchy posługiwały się pałką - gadałką, mówiły o swoich wrażeniach, spostrzeżeniach lub postanowieniach. Na koniec spotkania żegnały się zwyczajowym okrzykiem: "Leniuchować to nie sztuka, zuch kto z nami przygód szuka! Zuchy - czuj, zuchy - czuj, zuchy - czuj, czuj, czuj!". Na pierwszej zbiórce gromady zuchowej Nieprzetartego Szlaku "Wesołe Skrzatoludki" dzieci poznały zawartość tajemniczego skarbca, którego strzegłam ja - "Skrzatka", ubrana w zielony strój i szpiczasty kapelusz. W skarbcu ukryta była księga obrzędów, z której dzieci dowiedziały się o legendzie Skrzatoludków, ich obyczajach i tajemnicach. Po wykonaniu totemu, zaśpiewaniu piosenki i zatańczeniu pląsu gromady oraz zaliczeniu próby milczenia i odwagi otrzymały błękitne chusty. W trakcie pobytu w szpitalu, na kolejnych zbiórkach zuchowych mali pacjenci poznawali Prawo Zucha: 1. Zuch kocha Boga i Polskę. 2. Zuch jest dzielny. 3. Zuch mówi prawdę. 4. Zuch pamięta o swoich obowiązkach. 5. Wszystkim jest z zuchem dobrze. 6. Zuch stara się być coraz lepszy. Po zgłoszeniu gotowości do złożenia Obietnicy Zucha, wypełnieniu karty zuchowej i wykonaniu kilku zadań dzieci przyrzekły powtarzając słowa: "Obiecuję być dobrym zuchem, zawsze przestrzegać Prawa Zucha". Poświadczeniem i uroczystym zatwierdzeniem tego faktu były ich podpisy pod słowami obietnicy i Znaczki Zucha, które na czas hospitalizacji zostały przypięte do ich szarf. Między zbiórkami odbywały się spotkania z zuchami i rodzicami. Zuchy były wspierane przeze mnie w realizacji zadań z kart sprawności. Otrzymywałam od nich informacje o postępach w ich wykonywaniu. Po zdobyciu każdej sprawności otrzymywały plakietkę. Dzieci brały udział w konkursach plastycznych, organizowanych m.in.. przez Hufiec ZHP. Wykonywały pocztówki świąteczne oraz z okazji Dnia Myśli Braterskiej i 100-lecia harcerstwa na białostocczyźnie. Dwoje zuchów otrzymało dyplomy. Stworzenie dzieciom z Kliniki Onkologii i Hematologii Dziecięcej możliwości bycia zuchem pokazuje, że nawet w trakcie ciężkiej choroby mogą aktywnie funkcjonować w grupie, rozwijać swoje zainteresowania i zdobywać nowe umiejętności. Marta Mieczkowska nauczyciel ZS nr 15 przy UDSK w Białymstoku